Agnieszka i Matthew – ślub humanistyczny pełen miłości, wzruszeń i… jiu-jitsu?
Ślub humanistyczny Agnieszki i Matthew – czyli jak jiu-jitsu zamieniło się w „I do”
Mówią, że miłość można znaleźć wszędzie – w kawiarni, na wakacjach, a nawet w kolejce po hot-doga. Ale czy ktoś pomyślałby, że można znaleźć swoją drugą połówkę… na macie do jiu-jitsu? No cóż, Agnieszka i Matthew są najlepszym dowodem na to, że tak!
Wszystko zaczęło się w sierpniu 2018 roku, kiedy Matthew, świeżo po przeprowadzce do Londynu, postanowił dołączyć do klubu jiu-jitsu. Nie znał jeszcze miasta, ludzi, a już na pewno nie przewidywał, że jedno niewinne czekanie na trening zmieni jego życie. Tymczasem Agnieszka, która w Londynie mieszkała już od kilku lat, dostrzegła nowego gościa – elegancki akcent, pewna postawa… No i pytanie: „Kto to?”
Przez kolejne miesiące trenowali razem. A że sport to zdrowie, wkrótce zaczęli wspólnie testować także wytrzymałość… swoich żołądków, próbując londyńskich burgerów i piwa w pubach. Ich pierwsza randka była absolutnym klasykiem – nieplanowanym, niespodziewanym i zorganizowanym przez los. Po treningu cała ekipa z klubu wybrała się na drinka, ale koniec końców to Agnieszka i Matthew zostali ostatni, wpatrując się w siebie nad kuflami.
Druga „randka” wyglądała… identycznie. Znowu trening, znowu pub, znowu oni dwoje zostający do końca. No cóż, kiedy coś działa, po co to zmieniać? Tym razem jednak flirt stał się bardziej oczywisty, a po kilku drinkach Matthew odprowadził Agę na przystanek autobusowy. Tam, w świetle londyńskich latarni, padł ten przełomowy, romantyczny… pocałunek w policzek. Tak, wiemy – tempo godne XIX-wiecznej powieści. Ale jak się okazuje, powolne budowanie napięcia ma swoje zalety – bo dziś są już małżeństwem!
.jpg)
Ślub symboliczny – ceremonia dopasowana do nich jak idealne jiu-jitsu
Agnieszka i Matthew wiedzieli jedno: chcieli ślubu, który będzie o nich. Żadnych sztywnych reguł, tylko ciepło, emocje i dużo miłości. Ich ślub humanistyczny był idealnym wyborem – nie tylko pełnym wzruszeń, ale też bliskim ich historii i wartościom.
Ceremonię poprowadził niezastąpiony Mistrz Ceremonii Ślubnych Adam, który nie tylko oczarował Parę Młodą i gości, ale też sprawił, że nawet ci mniej skłonni do wzruszeń (tak, mowa o wujku Marku) mieli łzy w oczach. Całość była dwujęzyczna, bo przecież miłość nie zna granic, a ani rodzina Agnieszki, ani Matthew nie mogła przegapić żadnego ważnego momentu!
Gdy przyszedł czas na przysięgi, wszyscy wstrzymali oddech. Matthew patrzył na Agnieszkę z taką czułością, jakby właśnie zdobył złoty medal w najbardziej prestiżowym turnieju jiu-jitsu (a może i lepszy!). Agnieszka odwzajemniła spojrzenie i już nikt nie miał wątpliwości – to prawdziwa miłość!
Wymiana obrączek była pełna emocji – i choć nikt się nie przewrócił ani nie zgubił pierścionka (a różne historie już się zdarzały!), to subtelne drżenie rąk zdradzało, jak ważna to była chwila.
A potem przyszedł czas na rytuał wina – czyli coś dla romantyków i fanów dobrego alkoholu. Połączenie dwóch win symbolizowało złączenie ich losów, a pierwsze wspólne łyki nowego trunku przypieczętowały początek ich życia jako mąż i żona.
.jpg)
.jpg)
Hotel Dębowy – idealne miejsce na ślub plenerowy (i romantyczne ucieczki od rzeczywistości)
Nie jest tajemnicą, że ślub w pięknym miejscu to połowa sukcesu. A jeśli mowa o pięknych miejscach, Hotel Dębowy w Bielawie to absolutny strzał w dziesiątkę! Położony w sercu malowniczej przyrody, z widokiem na Góry Sowie, oferuje idealne warunki na ślub plenerowy.
Romantyczne altany, zabytkowy park i cudowna atmosfera sprawiają, że każda ceremonia nabiera tu wyjątkowego charakteru. Miejsce to jest rajem dla par, które marzą o powiedzeniu sobie „tak” wśród zieleni, śpiewu ptaków i promieni słońca przebijających się przez korony drzew. A jeśli pogoda spłata figla? Spokojnie! Hotel Dębowy ma eleganckie wnętrza, które w mgnieniu oka zmieniają się w bajkową przestrzeń na każdą ceremonię.
.jpg)
Wesele w Hotelu Dębowym – czyli jak bawić się stylowo i smacznie
Po wzruszającej ceremonii przyszła pora na świętowanie – i to w najlepszym możliwym stylu! Hotel Dębowy nie tylko zachwyca plenerowymi możliwościami, ale również oferuje przepiękną salę weselną, w której Agnieszka i Matthew wraz z gośćmi bawili się do białego rana.
Stylowy wystrój, elegancka oprawa i wyśmienite jedzenie – to wszystko sprawiło, że weselne przyjęcie było nie tylko eleganckie, ale też pełne rodzinnego ciepła. Kuchnia hotelu zasługuje na osobny akapit – bo jeśli goście w przerwach od tańca mówią o jedzeniu, to znaczy, że było naprawdę wybitne!
.jpg)
Ślub humanistyczny, który skradł serca wszystkich
Nie każda historia miłosna zaczyna się na macie do jiu-jitsu, ale ta Agnieszki i Matthew pokazuje, że miłość można znaleźć tam, gdzie się jej najmniej spodziewamy. Ich ślub symboliczny był pełen autentycznych emocji, a dzięki wsparciu Mistrza Ceremonii Ślubnych Adama, każdy moment miał swoją niepowtarzalną magię.
Jeśli marzycie o ślubie, który będzie naprawdę Wasz – pełnym wzruszeń, uśmiechów, a może i odrobiny humoru – to ślub humanistyczny to coś dla Was. A jeśli do tego szukacie idealnego miejsca, Hotel Dębowy czeka na Was z otwartymi ramionami!
.jpg)